This site uses cookies. By continuing to browse the site you are agreeing to our use of cookies. Find out more here »

Dokonaliśmy aktualizacji naszej Polityki Prywatności. Kliknij tutaj aby przejrzeć zaktualizowaną wersję.

Szczupła otyłość

Print
weight-loss-skinny-fat


Można wyglądać szczupło i mieć za dużo tłuszczu - nazywamy to szczupłą otyłością.

„Szczupła otyłość” -  brzmi to dosyć paradoksalnie, jak „ogromna krewetka” lub „oparzenie od mrozu”.  W mojej pracy natrafiam na takich klientów cały czas - to osoby, które wyglądają tak, jakby ich waga mieściła się w granicach normy, w rzeczywistości jednak mają sporo zbędnej tkanki tłuszczowej.   I chociaż trudno w to uwierzyć, to niektórzy z nich są, technicznie rzecz biorąc, otyli.  Błędem byłoby sądzić, że otyłość musi oznaczać duże gabaryty.  Otyłość to po prostu nadmiar tkanki tłuszczowej - również u osób dotkniętych jej „szczupłą” odmianą.  I chociaż waga ich ciała mieści się w „normie”, to osoby te są faktycznie otyłe. Ujmując rzecz inaczej:
normalna waga + duża ilość tkanki tłuszczowej = szczupła otyłość.

Fakty są takie, że waga ciała nie musi iść w parze z tkanką tłuszczową.  Tak, jak nie można zakładać, że osoba „duża” musi mieć dużą nadwyżkę tkanki tłuszczowej, nierozsądnie jest sądzić, że takiej nadwyżki nie kryje osoba wyglądająca całkiem normalnie.

Jedyną rzetelną metodą upewnienia się jest analiza składu ciała - określenie, ile tkanki tłuszczowej oraz beztłuszczowej masy ciała posiada dana osoba.  Kiedy już to wiemy, możemy porównać procentową wartość tkanki tłuszczowej do oczekiwanych norm - jest
to około 15-20% w przypadku młodych mężczyzn i 22-25% dla młodych kobiet (z wiekiem te wartości nieco rosną).

Niedawno zdarzyło mi się prowadzić pomiar młodej klientki (jej waga - 54 kg - wydawała się odpowiednia przy wzroście 163 cm) - okazało się jednak, że tkanka tłuszczowa stanowiła u niej aż 39% masy ciała.

Dlaczego ma to znaczenie?  Skoro osoba wygląda dobrze, czemu miałaby nas interesować ilość tkanki tłuszczowej?  Odpowiedź jest prosta: nadmiar tłuszczu nie tylko wygląda źle, ale jest też niezdrowy. Po pierwsze, ludzie „szczupli na zewnątrz, otyli w środku” to przeważnie leniwce kanapowe.  Ponieważ nie zażywają zbyt wiele ruchu, ich waga opiera się zwykle na ograniczonym spożyciu kalorii, zamiast na połączeniu zdrowej diety i aktywnego stylu życia.  Nadmiar tkanki tłuszczowej, szczególnie w okolicy talii, może również zwiastować kłopoty.

Dobra wiadomość jest taka, że kiedy rozmawiam o tym wszystkim z klientami, rozumieją wszystko.  W przypadku wcześniej wspomnianej klientki wyjaśniłam, że jej przemiana materii w spoczynku - a więc liczba kalorii potrzebnych codziennie do podtrzymania najprostszych funkcji - jest wyznaczany ilością beztłuszczowej masy ciała.  Ponieważ każde 0,5 kg beztłuszczowej masy ciała spala około 14 kcal dziennie, wyliczyłam, że jej przemiana materii to tylko 1000 kcal na dzień.   A ponieważ klientka nie ćwiczy zbyt często, nie spala też więcej kalorii.  Zobaczyłam wtedy, jak w jej głowie niemal dosłownie zapala się żaróweczka zrozumienia - „To dlatego muszę jeść tak mało, żeby utrzymać wagę w normie!”

Osoba „szczupło-otyła” najwięcej może skorzystać na zwiększeniu aktywności oraz, w szczególności, na podjęciu treningu siłowego.  Przyda się również właściwa dawka białka, które wspomoże przyrost mięśni.  Wszystko to zmieni proporcje składu ciała
na korzyść beztłuszczowej masy, obniżając ilość tkanki tłuszczowej - a to podniesie tempo przemiany materii w spoczynku.  Dzięki temu, być może, osoba „szczupło-otyła” zmieni się w szczupłą i sprawną.

Susan Bowerman, Dyplomowana dietetyczka, Certyfikowana Specjalistkads. Odżywiania Sportowego, Konsultantka ds. Odżywiania Herbalife

PSSB Herbalife Polska jest członkiem Polskiego Stowarzyszenia Sprzedaży Bespośredniej i członkiem Krajowej Rady Suplementów i Odżywek.
www.krsio.org.pl


pl-PL | 2018-05-24 10:53:54 | NAMP2HLASPX02